• Wpisów: 119
  • Średnio co: 19 dni
  • Ostatni wpis: 3 dni temu, 14:24
  • Licznik odwiedzin: 12 668 / 2324 dni
 
zuraw
 
62 lata temu ginęli młodzi i starsi na ulicach Poznania. Ci, którzy nie mogli znieść dłużej komunistycznej władzy. Tych, którzy przeżyli, poddawano torturom i represjom. Czy warto było? Co uczyniliśmy i co czynimy dalej z ich poświęceniem? Pozostawiam to refleksji każdemu, kto to czyta.

Nikt z katów Poznańskiego Czerwca ‘56 nigdy nie stanął przed sądem.

„(…) Świecą z murów kul białe rozpryski
- gwiazdy mściwych, sczerniałych nieb.
Nie wrócili do domów, do bliskich
ci, co wyszli, by wołać o chleb.
Czołgi stoją na rogach ulic.
Rzucił bęben zły dobosz – głód.
Nie wrócili, polegli od kuli
ci, co strzelać nie chcieli w lud.
Podniesiono z barykad tramwaje,
oczy mrocznych oślepłych luf…
Noc nad miastem zdyszanym wstaje
i jak krzywy nóż wznosi nów. (...)”

(Franciszek Fenikowski „Czarny Czwartek”)

Nie możesz dodać komentarza.